Pozycjonowanie międzynarodowe od kraju, który już Cię szuka
Darmowy raport od Google pokazuje, w których krajach Twoja strona już się wyświetla. Tam zaczynamy. Piszemy strony pod hasła kupujących w ich języku, z odpowiedzią i ceną na górze.
Każdy kraj dostaje własną wersję strony, a Google pokazuje Niemcowi niemiecką, a Francuzowi francuską. Ceny podajemy w walucie kupującego, żeby nie musiał przeliczać złotówek.
W Norwegii w sieci kupiło w ostatnim roku ponad 9 na 10 osób, w Austrii ponad 7 na 10 (Eurostat). Kolejność krajów ustalamy więc z liczb.
Każdy język zdobywa zaufanie Google od nowa
Nowa wersja startuje w swoim kraju bez historii. Google stawia ją wyżej, gdy ludzie z niej nie uciekają. Przy trudnych hasłach dokładamy polecenia ze stron, które mają ruch z tego rynku.
Asystent AI, zanim odpowie, sam wpisuje do wyszukiwarki kilka haseł. Pod te hasła przygotowujemy strony w każdym języku, żeby AI trafiało na Twoją firmę.
Pracownia Dobrzyński-Sałek ma u nas stronę w 7 językach. W październiku dostała z Google o 1 140% więcej kliknięć niż 4 tygodnie wcześniej. Dwa z 7 zapytań przyszły wtedy z ChatGPT. Rynek niemiecki opisujemy przy usłudze pozycjonowanie Niemcy.