Kolekcje Shopify, które wychodzą w Google na frazy zakupowe
Rolę strony kategorii pełni w Shopify kolekcja, więc to ona ma się pokazać, gdy ktoś wpisze „buty trailowe damskie”. Domyślny robots.txt Shopify blokuje robotom posortowane adresy kolekcji i połączenia co najmniej dwóch filtrów, więc Googlebot takich list nie przegląda. Gdy Search Console pokazuje wyświetlenia na zapytanie typu kolor plus typ produktu, zakładamy z niego osobną kolekcję z własnym tytułem i opisem.
Duże kolekcje dzielimy z drugiego powodu: przy ponad 5000 produktów Shopify przestaje wyświetlać w nich filtry, a sklep może mieć ich najwyżej 25. Mniejsza kolekcja nazwana tak, jak szukają klienci, daje im filtry z powrotem i odpowiada na węższe zapytanie. Kolejność bierzemy z danych: najpierw kolekcje, które Google już pokazuje blisko pierwszej strony.
Pozycjonowanie Shopify w granicach motywu
Robots.txt zmienisz w Shopify tylko przez szablon robots.txt.liquid w kodzie motywu. Platforma nazywa to „unsupported customization” i ostrzega, że błąd może kosztować cały ruch. Dlatego zostawiamy w nim domyślne reguły Shopify, które aktualizują się razem z platformą, i dopisujemy tylko to, czego sklep naprawdę potrzebuje.
Gdy tytuł SEO zostaje pusty, motyw składa go z nazwy sklepu i nazwy produktu albo kolekcji, a pole w panelu przyjmuje do 70 znaków. Tytuły kolekcji z wyświetleniami piszemy ręcznie, pod zapytanie i tak, żeby obiecywały to, co kupujący zobaczy po kliknięciu. Każda aplikacja może spowolnić sklep, więc usuwamy te, które ładują skrypty bez pożytku dla klienta.
Przekierowania i Markets bez utraty kliknięć
Przekierowanie w Shopify zadziała tylko z adresu, który już nie ładuje strony. Przy przenosinach produktów najpierw zmieniamy albo usuwamy stary adres, potem dodajemy przekierowanie i w Search Console sprawdzamy, czy kliknięcia przeszły na nowy. To samo przy usunięciu rynku w Markets, bo jego adresy zaczynają zwracać 404.
Markets dopisuje znaczniki hreflang sam, ale tytuł i opis zostawione na ustawieniach domyślnych biorą się w każdym języku z przetłumaczonej nazwy i opisu produktu. Frazy na rynki zagraniczne ustawiamy więc osobno, z danych dla danego kraju.
Zakupy Google i odpowiedzi modeli AI
Kanał Google & YouTube przesyła produkty ze sklepu do Merchant Center, a motywy Shopify, np. Dawn, opisują w kodzie produkt razem z wariantami, np. rozmiarem i kolorem, jako jeden towar. Sprawdzamy oba, zanim ktoś doinstaluje aplikację, która doda drugi, sprzeczny opis tych samych produktów. Z tego opisu i z danych w Merchant Center Google bierze cenę i dostępność do wyników produktowych, więc pilnujemy obu po każdej zmianie aplikacji. Shopify wymaga, żeby opcje wariantów były po angielsku, inaczej nie zsynchronizują się z Google, dlatego w polskim sklepie sprawdzamy je przed pierwszą synchronizacją.
Gemini i AI Overviews szukają odpowiedzi o produkt w wynikach Google, a ChatGPT, Claude i Perplexity mają własne roboty, przy czym ChatGPT pyta też zewnętrzne wyszukiwarki, np. Binga. Z naszych projektów wynika, że bez wysokich miejsc w wyszukiwarce sklep rzadko trafia do tych odpowiedzi, więc zaczynamy od kolekcji, które mogą wejść do pierwszej dziesiątki. Zakupy i przychód z bezpłatnych wyników Google i osobno z wejść z modeli AI zapisujemy w GA4, więc w panelu widzisz, które kolekcje sprzedają. Resztę naszego podejścia do sklepów opisujemy przy usłudze SEO dla e-commerce.