Parametry, które WooCommerce dokleja do kategorii
WooCommerce zapisuje sortowanie w parametrze ?orderby, a filtry w filter_ z nazwą atrybutu oraz w min_price i max_price. Platforma nie blokuje tych adresów sama, a rdzeń WordPressa nie wypisuje adresu kanonicznego na archiwach, czyli także na kategoriach produktów. Robot może więc zgubić się w tysiącach wersji tej samej listy.
Najpierw sprawdzamy w Search Console, które kombinacje mają realne wyświetlenia. Taka kombinacja dostaje własną kategorię z opisem, a pozostałe filtry blokujemy robotom w robots.txt, bo tak Google zaleca postępować z adresami filtrów, które nie mają trafić do wyników.
Pozycjonowanie WooCommerce zaczyna się od adresów
Domyślnie produkt ma w adresie /product/, a kategoria /product-category/. Zmiana struktury permalinków zmienia adresy wszystkich produktów i bez przekierowań kończy się błędem 404, więc o bazach decydujemy raz, zanim zaczniemy rozbudowywać treści. Kategorie, które już mają kliknięcia, zostają pod swoim adresem.
Produkt ukryty w katalogu WooCommerce nadal działa pod swoim adresem, a ustawienie chowania niedostępnych towarów zabiera je tylko z listy. Sprawdzamy, które z takich stron Google wciąż pokazuje, i dla każdej podejmujemy decyzję: przekierowanie do następcy, powrót do oferty albo usunięcie.
Jedna schema produktu i wyniki z ceną
Rdzeń WooCommerce generuje dane strukturalne Product z ofertą, oceną i okruszkami, a Yoast WooCommerce SEO usuwa z nich okruszki i wplata dane produktu we własny opis strony. Po każdej zmianie wtyczek sprawdzamy, czy karta produktu ma jeden spójny opis ceny i dostępności. Dane strukturalne razem z Merchant Center zwiększają szansę na wyniki z ceną w Google, także w Zakupach Google.
Dane produktu dają szansę na cenę i dostępność przy wyniku karty produktu, a o pozycji kategorii decyduje to, czy odpowiada na zapytanie i czy prowadzą do niej linki z podstron, które mają ruch. Gdy sklep jest częścią strony firmowej, łączymy to z usługą pozycjonowanie WordPress.
Szybkość i drugi język sklepu
Ułamki sekundy nie zmieniają pozycji, ale rażąco wolna karta produktu traci kupujących na telefonie. Mierzymy więc skrypt koszyka, motyw i wtyczki na kartach produktów i usuwamy to, co nie pracuje na sprzedaż.
Drugi język z przetłumaczonymi adresami produktów oznacza w WooCommerce płatny dodatek do Polylanga, plan WPML albo SEO Pack do TranslatePress. Wybór robimy przed startem rynku, bo od niego zależą adresy produktów w obcym języku. Wejścia z ChatGPT, Claude czy Perplexity, gdy model poleci Twój produkt, pokazujemy w raporcie osobno. Zakupy z WooCommerce przesyłamy do GA4 razem z kwotą zamówienia, więc przy każdej kategorii widzisz zamówienia i przychód z bezpłatnych wyników Google.