Pozycjonowanie UK w brytyjskim angielskim
Ponad 9 na 10 wyszukiwań w Wielkiej Brytanii idzie przez Google (StatCounter). Brytyjczyk powinien widzieć w wynikach wersję z funtami i brytyjską pisownią, a Amerykanin swoją. Oznaczamy obie wersje tak, żeby Google ich nie mylił. Strony pod hasła kupujących piszemy brytyjskim słownictwem, z ceną na górze.
Opinie, ceny i pozycja na Wyspach
Od kwietnia 2025 brytyjski urząd ochrony konsumentów może ukarać firmę kwotą do 10% jej światowego obrotu. Grozi to m.in. za fałszywe opinie i dopłaty doliczane dopiero w koszyku. Firmy z fałszywymi ocenami dostają też ostrzeżenie na profilu w Google. Dlatego opinie zbieramy tylko od prawdziwych klientów, a cena w Google zgadza się z ceną w koszyku.
Przez internet idzie w UK ponad jedna czwarta sprzedaży detalicznej (ONS). Google stawia stronę wyżej dzięki kliknięciom i poleceniom z brytyjskich stron z ruchem, a wdrożenia robimy sami. Pracownia Dobrzyński-Sałek ma z nami stronę w 7 językach. W październiku zebrała z Google o 1 140% kliknięć więcej niż w 4 wcześniejszych tygodniach. Drugi duży rynek anglojęzyczny opisujemy przy usłudze pozycjonowanie USA.